„To była sekunda, spojrzałem w okno, patrzę wszystko leży”

W samej tylko Warszawie strażacy wyjeżdżali w nocy do interwencji 140 razy, głównie żeby usunąć powalone drzewa. To efekt burz i nawałnic, które w niedzielę wieczorem i w nocy przeszły nad Polską. W województwie łódzkim wiatr zrywał dachy, a pod Płońskiem potężna wichura zburzyła dom i pozrywała linie energetyczne.